DYW — Dywidendy ze spółek
Dywidenda to wypłata z zysku, o której decyduje walne zgromadzenie. Pokazujemy, jak ją czytać, czym różni się od wzrostu kursu i dlaczego wysoka wypłata nie zawsze oznacza zdrową spółkę.
Dywidenda to część zysku, którą spółka dzieli między akcjonariuszy. Decyduje o niej walne zgromadzenie, zwykle na wniosek zarządu, który patrzy na zysk netto, gotówkę w firmie, plany inwestycyjne i zadłużenie. Na wysokość wypłaty wpływa więc polityka dywidendowa spółki, a nie samo to, że kurs akcji rośnie. Po dniu ustalenia prawa do dywidendy kurs zwykle korygowany jest o jej wartość, dlatego sama wypłata nie jest dodatkowym zyskiem ponad to, co tracisz na wycenie. Wysoka stopa dywidendy bywa też skutkiem spadku kursu, a nie hojności spółki. Zanim ją porównasz z odsetkami z lokaty, sprawdź, czy spółka zarabia na wypłatę, czy finansuje ją z rezerw lub długu.
Najwięcej dzieje się w sezonie dywidendowym. Spółki z GPW publikują raporty roczne, potem zwołują walne zgromadzenia, a w kalendarzu pojawiają się dzień dywidendy i dzień wypłaty. W Polsce to zwykle wiosna i początek lata. Terminy są sztywne. Kto nie ma akcji w odpowiednim dniu, nie dostanie wypłaty, więc kalendarz warto sprawdzać z wyprzedzeniem. Na naszej stronie zestawiamy dywidendy obok obligacji, lokat i najmu, w tabeli ryzyka, nakładu pracy i horyzontu czasowego, żebyś widział, co tak naprawdę dostajesz w zamian za zmienność.
Handel akcjami z dźwignią jest ryzykowny, bo powiększa każdy ruch kursu, także ten w dół. Luka cenowa po publikacji wyników albo po obcięciu dywidendy może uderzyć w pozycję, zanim zdążysz zareagować. Do tego dochodzą korekty związane z dniem odcięcia, które na rachunku z dźwignią wyglądają inaczej niż u zwykłego akcjonariusza. Handel akcjami wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości środków. Ten tekst ma charakter edukacyjny i nie jest rekomendacją inwestycyjną.
Najważniejsze cechy
Czas pracuje na procent składany, więc zacznij dziś
Wypełnij ankietę preferencji i zobacz, które porównania warto przeczytać najpierw. Warunki obligacji i limity kont emerytalnych zmieniają się w rytmie miesięcy i lat.